Historia wsi

Grzybowa Góra – rys historyczny do roku 1975
Grzybowa Góra – wieś o zabudowie ulicowej, położona jest w południowo-
zachodniej części Przedgórza Iłżeckiego. Najwyższe wzniesienie o wysokości 252,8
m n. p. m. zwane jest Górą Dworską. Wymieniona góra, żwiry i piaski na terenie
miejscowości są to utwory pochodzące sprzed czoła partii lodowca ze zlodowacenia
środkowopolskiego. Spływająca woda z lodowca sortowała porwany materiał,
wpływając do istniejącej rzeki Kamienna, tworząc pagórki z piasku, żwiru, głębiej
kamienia piaskowca koloru popielatego używanego przez miejscową ludność
w budownictwie. Rekonesans powierzchniowy tego ciekawego regionu
archeologicznego oraz regularne badania wykopaliskowe, szczególnie
na wydmowych skupiskach w Grzybowej Górze i w bezpośredniej okolicy umożliwiły
odtworzenie pradziejów.
W badaniach przeszłości duży wkład wniósł prof. UW – członek PAN Stefan
Krukowski, współodkrywca kopalni krzemienia w Krzemionkach Opatowskich.
Wprowadził on dla badanego obszaru obejmującego tereny nadrzeczne rzeki
Kamienna i okolic w Grzybowej Górze nazwę „Rydno”. Na podstawie prowadzonych
wykopalisk archeologicznych ustalono rozwój osadnictwa na tym terenie „Rydna”.
Z działalnością człowieka na tutejszym terenie pierwszy raz spotykamy się
ok. 60-40.000 lat p.n.e. w okresie miedzy zlodowaceniami. W tym czasie ziemię te
zamieszkiwał człowiek wędrowny, myśliwy i prymitywny tzw. „ Neandertalczyk”.
Korzystał z narzędzi prostych, takich jak maczugi, kije. Żył w plemionach, opiekował
się słabszymi i starszymi. Polował gromadnie zapędzając zwierzęta w pułapki i tam
je uśmiercając. W tym okresie żył tu mamut, jeleń olbrzymi. Po tym okresie nastąpiła
długa przerwa wywołana silnym ochłodzeniem klimatu. Spowodowało ono pokrycie
terenu pustynią arktyczną. Około 11.000 lat p.n.e. następuje złagodzenie klimatu
i ponownie wracają ludzie. Ich wygląd nie różni się od ludzi współczesnych. Trudnią
się myślistwem i rybołówstwem. Polują na tury, żubry, konie tarpany, niedźwiedzie
brunatne oraz zwierzęta polarne, takie jak renifery, woły piżmowe, lisy polarne.
Ubierają się w skóry podobnie jak dzisiejsi Eskimosi i Lapończycy a mieszkają
w szałasach o konstrukcji żerdziowej, okrągłej. Do ich budowy wykorzystywano
wnęki, jamy, zagłębienia. Obozowiska zakładano na skrajach rzek, jezior.
Mieszkańcy tych terenów, oprócz myślistwa trudnią się wyrobem prostych narzędzi
z krzemienia jak: siekierki, noże. Z odprysków krzemiennych tzw. wiórów robią groty
do strzał, wykorzystują jako nożyki do parcelacji upolowanej zwierzyny, garbienia
skór, kosmetyki. W tym czasie na miejscu obecnej Babicy, Babiczki i Pastwiska
powstaje jezioro. Człowiek pierwotny posługuje się narzędziami wykonanymi
z krzemienia kopanego na miejscu, bądź sprowadzonego z Krzemionek
Opatowskich, kości, rogów – głównie renifera.
Ważnym elementem przyciągającym tu ludzi był czerwony barwnik – hematyt
(czerwień żelazowa). Sproszkowany, stosowany był w obrzędach religijnych, w magii
myśliwskiej. Nadto sprowadzano tu krzemień z pobliskich złóż opatowskich. Na owe
czasy „Rydno” stanowiło olbrzymi ośrodek górniczo – przetwórcze – handlowy.
Rzeka Kamienna, lekkie gleby, wydmy i lasy stwarzały dogodne warunki do
osadnictwa. Wyroby z „Rydna” spotykamy na terenie całej Polski. Na terenie „Rydna”
zbiegały się szlaki handlowe z Pomorza do Kijowa (szlak czarnomorski) i szlak
bursztynowy do Morza Śródziemnego, później trakt warszawsko-krakowski.
W okresie 9.000 do 8.000 l p.n.e. występuje ponowne wychłodzenie klimatu.
Następuje stepowienie terenu. Usychają lasy. Martwe ulegają pożarom. Wraca
tundra. Na tutejszy teren ponownie wraca ludność z północy a obecna odpływa na
południe. Jałowa gleba ulega erozji. Powstają wydmy piaszczyste. Od 8.000 lat p.n.e.
nastąpiło ponowne ocieplenie klimatu. Tundra zostaje wyparta przez lasy sosnowe,
dębowe. Nad rzekami rośnie olcha i wierzba. Ludność koczownicza wraz z reniferami
odchodzi na północ. Rozpoczyna się proces zarastania jezior w Babicy, Babiczce
i Pastwisku. Na tereny te przybywają nowi osadnicy, ludy z Europy Zachodniej.
Myśliwi korzystają już z łuków, strzał, oszczepów, siekier krzemiennych. Utrzymują
się z myślistwa, rybołówstwa, zbieractwa i płodów rolnych. Od południa, z Czech,
Węgier, Słowacji napływa ludność rolnicza. Ryby łowią ościeniem. Zaczyna się
uprawa prosa, żyta, jęczmienia. Hoduje się owce, kozy, świnie, bydło. Wykorzystuje
się naczynia gliniane. Szałasy są już większe, a wewnątrz pali się ognisko. Zwłoki
zmarłych po obsypaniu czerwonym barwnikiem pali się na stosie, a prochy zbiera się
w urny i zakopuje na cmentarzysku. Około 1000 lat p.n.e. zaczęto wykorzystywać
rudę żelaza. Uzyskiwano żelazo w prymitywnych piecach zwanych „dymarkami”.
Zalążki stałego osadnictwa występują na tym terenie od epoki rzymskiej (IV-III w p.
n.e.). Dawne tradycje osadnicze utrzymały się również we wczesnym średniowieczu.
Lokacja Grzybowej Góry:
Ważnym czynnikiem przyczyniającym się do powstania miejscowości
Grzybowa Góra było sprowadzenie do Wąchocka z miejscowości Marimond
(Francja) w 1179r. zakonu Cystersów przez biskupa krakowskiego Gedeona. W dniu
29.05.1308r. zakonnicy uzyskali przywilej od króla Łokietka na założenie (lokatę)
nowych wsi na prawie magdeburskim. Prawo to gwarantowało swobody osadnicze,
wolność osobistą, samorząd wiejski i inne. Wieś została założona przez mnichów
wąchockich na wykarczowanym terenie leśnym. Pierwotna nazwa wsi brzmiała
„Laskowa Wola”. Nazwa ta pochodzi od założyciela wsi. Zapewne chodzi tu
o niejakiego „Laska” będącego prokurentem w służbie zakonu. Występuje on
w dokumentach sądowych z roku 1388. Być może, że w tym czasie założono tez
wieś. Z czasem nazwa Laskowa Wola była używana zamiennie z nową nazwą, czyli
Grzybowa Góra. Pierwsza wzmianka o tej wsi pochodzi z kroniki „Liber” Jana
Długosza L.B. tom III s. 414. Z lat 1470 – 1480. Nazwa jaką tam zapisano to
Grzybowa Góra, a obok dopisek Laskowa Wola. W kronikach Jan Długosz przekazał
nam opis wsi: „Grzybowa Góra – Laskowa Wola, wieś położona w parafii kościoła
z Mirca, własność jej należy do klasztoru wąchockiego. Są w niej 2 lany kmiecie albo
4 każdy płaci rocznie l wiardunek, 30 jaj, 2 koguty, sery, powabem (zazwyczaj
powinności te oddawano raz w roku w dniu 11 listopada na Św. Marcina), pracę,
także osep, także karczma, także zagrodnicy, sołtys czyni serwituty dla klasztoru.
Także wszystkie role płaca i odprowadzają dziesięcinę snopową dla klasztoru
wąchockiego, której wartość ocenia się do dwóch grzywien. Graniczy z Jagodnem,
Gadką, Skarżyskiem, Parszowem i Zbijowem”.
Najstarszy spis ludności Grzybowej Góry z dnia 12.01.1639r. wymienia
inwentarz – cytuję: „Inwentarz wójtostwa w Grzybowej Górze, dzierżawca Kacper
Lipski, chorąży sochaczewski. Naprzód wszystko siedlisko, w tym siedlisku obora,
przy oborze gumno, stodół dwie nowo zbudowane, spichlerz nowo zbudowany, dwór.
Wieś Grzybowa Góra kmieci w niej 5, powinność kmiecia, robią 5 dni w tydzień jako
inny wsiach. Czynszu dają po groszy 32 z roli całej, jajco 10, kapona l, konopi, kit
półtory.
Kmiecie Grzybowscy:
„Grzybowski na całej roli wołów ma dwa, a dwa mu zdechło.
Szcześniak wołów cztery, dom dobry ale dach zły.
Jedynak wołów cztery, dom stary.
Sobek ma wołów cztery, dom stary.
Derlatka ma wołów cztery, dom nowo zbudowany.
Mech ma wołów cztery, komorę nowo zbudowaną,
 izbę nowymi deszczółkami pobitą.
Klimek ma wołów dwa, izbę nowo zbudowaną.
Piłat ma wołów cztery, dom nowo zbudowany.
Wójt ma wołów cztery, dom bardzo zły, niegodny naprawy.
Zagrodnicy, powinność ich robią 3 dni pieszo, czynszu po groszy 6.
Mroczek wołów ma dwa, dom nowo zbudowany.
Walenty wołów ma dwa, dom nowo zbudowany.
Krasy wołów nie ma, dom nowo zbudowany.
Świder komorom mieszka bo dom spalił się pięć lat temu.
Chałupnicy, robią dwa dni w tydzień, czynszu po 3 grosze, więcej nic.
Karczmarz nowo zbudowany, powinność jego dworskie piwo robić. Sadzawka nowo
wykopana, karasiami narybiona. Stawu u boru nowo wykopany, grobla palami obita.
Młynik rozebrany i zwieziony chłopu Świdrowi na chałupę”.
Czasy nowożytne
W 1667 r. Grzybowa Góra liczyła 12 domów, a Jagodne 18, Świerczek 4,
Lipowe Pole 8, Gadka 19. 10 maja 1672 r. administrator opactwa cystersów
w Wąchocku Tomasz Leżański oddaje w dożywocie dzierżawę wsi Grzybowa Góra –
t.j. wójtostwo Wojciechowi Szubińskiemu, swemu koniuszemu. Według spisu 1776 r.
Grzybowa Góra liczy 19 domów, a według spisu kościelnego 1787 roku we wsi
mieszkało 141 osób.
Komisja Skarbu Królestwa Polskiego w dniu 16 czerwca 1819 podjęła uchwałę
o kasacie opactwa wąchockiego. Ziemię opactwa przeszły na własność komisji.
Zakonnikom nakazano odejście do zakonu w Jędrzejowie. Wszelkie dokumenty,
archiwa zostają wywiezione w nieustalone miejsce prawdopodobnie do Rosji.
Cystersi byli dobrymi gospodarzami. Przyczynili się do wzrostu Gospodarczego
tworząc podwaliny Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. Po kasacie na okres
trzech lat od skarbu państwa wieś Grzybową Górę wydzierżawia Franciszek Sztorc.
W 1827 r. było tu 30 domów i 204 mężczyzn i trzy lata później liczy 49 domów i 293
mężczyzn i kobiet. Do wsi przynależał przysiółek Wężyk obecnie Węzek, gdzie
znajdował się młyn i zamieszkiwało 7 osób. W wydanym słowniku 1880r.
geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów Słowiańskich znajduje się
adnotacja: „Grzybowa Góra, wieś i folwark, majorat powiat Iłżecki, gmina Skarżysko
Kościelne parafii Mirzec.
W Archiwum Akt Dawnych są protokoły z posiedzenia ogólnego zebrania
Warszawskich Departamentów Rządzących Senatu. Z treści protokołu wynika że,
w latach 1842 i 1851 w Grzybowej Górze i Jagodnem przeszły gradobicia, które
przyczyniły się do nie wywiązania z umowy dzierżawy, co było podstawą jej
odebrania.
Okres Powstania Styczniowego
W czasach Powstania Styczniowego okoliczne lasy stały się miejscem
schronienia powstańców, miejscem licznych bitew i potyczek. Na ternie miejscowości
zostały stoczone dwie bitwy, których relacje przedstawiam.
„Wiadomości z pola bitwy” nr.10 (bis) z dnia 7 maja 1863 roku pisały cyt.
Oddział kpt. Kononowicza d.19.04. przybywszy pod wieś Mirzec i Grzybową
Górę o ½ mili od Szydłowca, gdzie przyłączyła się do niego znaczna ilość
zebranych tam włościan uzbrojonych w kosy, rzucił się na tyły moskiewskiej
kolumny ciągnącej od Kielc pod dowództwem Czengierego, którą
w zupełności rozbił i rozproszył. Rozbroił przy tym całą jedna kompanię
piechoty, która złożyła broń poddawszy się, a tym sposobem zasilił się 150
przeszło stu calowych karabinów zabrawszy przy tym kilkanaście tysięcy
ładunków. Moskali poległo 86 z naszej strony 19, a rannych 26.
Ks. Serafin Szulc w pamiętniku – „Pamiętnik kapelana” tak przedstawia bitwę:
cyt. „W tej bitwie oddział Kononowicza odniósł zwycięstwo, może z tego
powodu, że Moskwa blisko przypuściła naszych i kosynierzy mogli pójść do
ataku. Ksiądz Agrypin Konarski spostrzegłwszy, że dowódca kosynierów
niejaki major T. schował się w krzaki, objął nad nimi komendę, zagrzewał do
walki, poprowadził naprzód, pomimo, że kula urwała mu palec od ręki.
Kosynierzy rozstrzygnęli tam walkę, narąbali dużo Moskali i zabili im kapitana.
Stanisław Strumph Wojtkiewicz w książce „Powstanie styczniowe” pisze cyt.
„Oddział powstańczy pod dowództwem Władysława Kononowicza po potyczce
w dniu 16.04.1863 pod Grabowcem w dniu 19.04 przybył do miejscowości
Grzybowa Góra. Dowódca oddziału wyjechał służbowo, a oddziałem pod
nieobecność Kononowicza dowodził kpt. Ludwik Michalski. Oddział liczył około
150 osób. W grzybowej Górze do oddziału dołączyła znaczna grupa
miejscowych włościan uzbrojonych w kosy. Był już wieczór, kiedy wojska
rosyjskie wkroczyły do wsi pod dowództwem płk. Czengieregiego. Tu na
stłoczone wojska powstańcy otworzyli zmasowany ogień strzelecki,
a następnie do boju poprowadził kosynierów ks. Agrypin Konarski.
Gdy w czasie bitwy raniony został płk. Czengiry oraz zabity kpt. Wołoszenko
wojska rosyjskie rozpierzchły się. Do niewoli dostała się jedna kompania
piechoty, która złożyła broń. W bitwie tej poległo 86 Moskali,19 powstańców,
a rannych zostało 26. Rozbite wojska rosyjskie w dniu następnym dotarły do
Radomia i mieszkańcy mieli niezwykle podniecający i podnoszony na duchu
widok, gdy żołnierze rozbitych rot częściowo bez broni okryci krwią i kurzem
grupami wchodzili do miasta.
Antoni Drążkiewicz kronikarz oddziału Dionizego Czachowskiego w książce
„Czachowski i inni” pisze cyt.” Rano dnia 19 kwietnia dotarł na miejsce zbiórki
oddział Kononowicza. Pośród borów otaczających „Piekło” ks. Agrypin
Konarski odprawił mszę polową, którą oba oddziały wysłuchały pod bronią.
Jak się okazało oddział Kononowicza liczący 650 żołnierzy chwilowo
dowodzony przez kpt. Ludwika Michalskiego, bo sam Kononowicz z majorami
Trzcińskim i Sadowskim odjechali gdzie indziej. Oddział napotkał tej nocy we
wsi Grzybowa Góra w samym jej środku kolumnę moskiewską z Radomia,
która właśnie do wsi wchodziła tylko z przeciwnego jej końca. Nieprzyjacielska
salwa oświetliła drogę i zarazem ukazała powstańcom ściśniętą pomiędzy
płotami kolumnę. Na rozkaz Michalskiego strzelcy rzucili się przez płoty na
prawo i lewo poza chałupy i stamtąd zaczęli razić kolumnę, a sam kapitan
Michalski ruszył z księdzem Konarskim i kosynierami do natarcia od czoła.
Zaatakowany z trzech stron nieprzyjacielski batalion uciekł w popłochu i uniósł
z sobą ciało zabitego, czy też rannego płk. carskiego. Po nieprzyjacielu
zebrano sporo broni.
Stanisław Zieliński w opisie „Bitew i potyczek z Powstania Styczniowego
za lata 1863-64” wydanych w Rapperswil w 1913 roku w pozycji 19 pisze:
Grzybowa Góra obwód opatowski: 7 km płn.zach.płn od Wąchocka (Mircze,
Mirzec Wąchock).
W Grzybowej Górze oddział Kononowicza dowodzony przez Ludwika
Michalskiego (ponieważ Kononowicz oddalił się od oddziału) spotkał się
z kolumną moskiewska trzy razy liczniejszą. Ogień moskiewski wśród ciemnej
nocy oświecił powstańcom drogę i ukazał z ilu maja do czynienia.
Strzelcy na komendę Michalskiego rzucili się przez płoty wioski i za chałupami
biegnąc z za budynków zaczęli celnymi strzałami razić ściśniętą kolumnę
nieprzyjacielską. Kapitan Michalski po ustąpieniu strzelców mając plac otwarty
do ataku rzucił się wraz z ks. Agrypinem Konarskim, kosynierami do ataku.
Z atakującego widząc się atakowanym, do tego z trzech stron masakrowanych
kosami nieprzyjaciel zaczął się spiesznie cofać. Gdy dowodzący pułkownik
padł raniony, cofanie to zmieniło się w bezwładną ucieczkę do Radomia.
Michalski zabrawszy broń po moskalach, wyszedłszy zwycięsko z rozprawy
z trzykroć liczniejszym przeciwnikiem szczęśliwie doprowadził oddział do
Czachowskiego do którego niebawem przybył Kononowicz.
Na podstawie zapisów historycznych i innych dokumentów, ustaliłem: w dniu
18 kwietnia 1863 roku w godzinach rannych przez miejscowość Grzybową Górę
przemaszerował liczący około 1000 żołnierzy oddział powstańców pod dowództwem
płk. Dionizego Czachowskiego na punkt zborny do miejscowości Piekło koło
Niekłania.
W nocy z dnia 18/19.04.1863 w tym samym kierunku, na zgrupowanie
zmierzał liczący około 300 powstańców oddział pułkownika Władysława
Kononowicza pod dowództwem kapitana Michalskiego. O tej samej porze
z miejscowości Parszów w kierunku Grzybowej Góry z zamiarem dotarcia do
Małyszyna wyruszyli żołnierze carscy z pułku smoleńskiego pod dowództwem
Generała Czengieregiego. W grupie było około 300 żołnierzy i tabory około 40
wozów. Do boju spotkaniowego doszło w Grzybowej Górze w godzinach nocnych już
19 kwietnia (2 – 3 w nocy). W czasie tej bitwy zginął dowódca 11 roty strzelców
linowych kapitan Wołoszenko, kilkunastu sołdatów zostało rannych, a kilku
zdezerterowało z pola walki. Nasi zdobyli dwa jaszcze z bronią i prochem, które
przydały się w przyszłych potyczkach (w Skłobach).
Poległych powstańców w dniu następnym zawieziono na cmentarz parafialny
Parafii Św. Trójcy w Skarżysku Kościelnym, gdzie ich pochowano. Posługę
pogrzebową czynił ksiądz Wincenty Majewski, a proboszczem parafii był ks.
Franciszek Sawicki. Spośród zabitych powstańców mieszkańcy Parszowa i Majkowa
Bernard Herman i Stanisław Zuba rozpoznali mieszkańca Parszowa Adama Spadło
lat 41 – komornika. W księgach parafialnych brak zapisów o poległych, natomiast jest
tylko luźna kartka wklejona z zapisem rozpoznania zwłok Adama Spadło i jego
pochówku.
Z danych biograficznych Zygmunta Kolumny opublikowanych w 1868
w Krakowie pt: „ Pamiątka dla Rodzin polskich” jest wykaz poległych powstańców
w bitwie 19 kwietnia 1863 roku w Grzybowej Górze a to:
Erazma Greczykowskiego – dymisjonowanego oficera wojsk moskiewskich, poległ
przeszyty dwoma kulami narażając się bezprzykładnie,
Jana Koralewicza – w wieku 16 lat z Warszawy, syna rządcy dóbr – poległ
ugodzony jedna kulą, brał udział we wszystkich bitwach od początku powstania,
Władysława Krasowskiego – czeladnika Bednarskiego spod Warszawy,
Karpińskiego – terminatora stolarskiego z Warszawy.
W chwili obecnej miejsce pochówku powstańców jest bliżej nieokreślone.
Z przekazów starszych mieszkańców wynikałoby, że na miejscu pochówku
powstańców lub w bezpośrednim sąsiedztwie spoczywają prochy księdza
proboszcza Jana Latalskiego parafii Skarżysko Kościelne pochowanego 2 maja 1897
roku. Od kilku lat są czynione starania o wystawienie obelisku na cmentarzu ku
pamięci poległym bohaterom.
Po wycofaniu się wojsk powstańczych, do Grzybowej Góry przybyły posiłki
Moskali i przystąpiono do pacyfikacji wsi. Obrazuje to list wójta gminy
Nowakowskiego.
„Do J.W. Gubernatora Cywilnego Radomskiego,
Nr 9
Wójt Gminy Jagodne
W dniu dzisiejszym o godzinie 4 rano partia powstańców blisko z 300 ludzi
uzbrojonych zebrana pojawiła się i spoczywała we wsi Grzybowa Góra. Wtem
nadciągnął oddział wojsk carsko- rosyjskich z piechoty i kozaków złożony, którzy
nawzajem z powstańcami przywitali się silnym karabinowym ogniem, a gdy po długiej
zaciętej walce, powstańcy rozsypali się po przyległych polach, a następnie wracali do
lasu, żołnierze rosyjscy napadwszy na domy włościańskie zaczęli na sam przód
rabować i mordować ludzi bezdomnych. I tak naprzód wystrzałem karabinowym kula
lekko raniła w głowę Pawła Mecha Sołtysa, lecz rana ta nie jest szkodliwa, ale
bowiem tylko skórę przetarła. Następnie kulą w nogę ugodzony został Onufry Piętak,
lecz i rana nie zagraża utratą życia, dalej Annę Gałek żonę Ignacego skuto
bagnetami, rana jedna zadana w pierś jest niebezpieczniejsza od innych.
Na koniec Franciszkę żonę Płusy Adama bito kolbami i wybito jej wszystkie zęby,
piersi mocno zsiniałe wysadzone od zadanych razów, głowa poprzecinana napuchła.
Ta jako też poprzednia zdają się niepewne życia. W ten czas Ci ludzie bitymi byli,
kiedy klęcząc z założonymi rekami błagali o litość. Na koniec po dopełnieniu tego
żołnierze rosyjscy pozapalawszy snopki słomy zapalili cztery domy mieszkalne,
stodół cztery, obór pięć. W mgnieniu oka płomień ogarnął budynki i z niszczył mienie
tych biednych włościan, tak dalece, że nawet kilka owiec i strawy z płomieni
uprowadzić nie zdołano. Ludzie Ci, pomimo, że są mocno ranni zostają bez przytułku
i kawałka chleba siedząc pod gołym niebem o czym raport niniejszy oparty na
zeznaniach włościan pospieszam złożyć J.W. Gubernatorowi.
Jagodne 20 kwietnia 1863 rok Nowakowski”
Przy skrzyżowaniu traktów z Wąchocka i Mirca chłopi postawili krzyż
drewniany w intencji poległych powstańców. W 1935 roku w miejsce drewnianego
krzyża po ekshumacji zwłok poległych żołnierzy w czasie pierwszej Wojny Światowej
Antoni Płusa z synem Jacentym budują murowaną figurkę, która obecnie jest
symbolem mogiły powstańczej. Do figurki przymocowana jest tabliczka pamiątkowa
z napisem:
„ Dla upamiętnienia
bitwy pod Grzybową Górą
1863r. w czasie
Powstania Styczniowego
i zabitego w niej powstańca
i jego zranionego dowódcy
ks.Agrypina Konarskiego
Fundatorzy
Antoni i Jacenty Płusa
1935
Figurką opiekuje się rodzina Barbary Pik z synami Jackiem i Sebastianem.
Na okoliczność bitwy w Powstaniu Styczniowym w dniu 13 stycznia 2007 roku
Jacenty Płusa napisał oświadczenie jaką przekazał mu ojciec Antonii
Płusa, przekazaną od swego ojca Walentego Płusy –(dziadka Jacentego).
Cyt.: „W Grzybowej Górze w tym czasie chłopi byli już uwłaszczeni. Wójtem był
niejaki Mech. W jego mieszkaniu kwaterował dowódca powstańczego oddziału
kosynierów ks. Agrypin Konarski wraz ze swym adiutantem. Kozacy byli zgrupowani
w Szydłowcu i postanowili uderzyć w trzech kierunkach: na Suchedniów, Grzybową
Górę i Mirzec. Wywiązała się walka. W czasie bitwy ks. Konarski wraz z adiutantem
wstąpili na kwaterę i wychodząc zostali zaatakowani przez Kozaków. Adiutant został
zabity na posesji mojego dziadka (Walentego Plusy – red.). Pochowano go na
miejscu gdzie zginął. W późniejszym czasie został on wykopany i zabrany przez
byłych powstańców. Ks. Konarski, ciężko ranny został wzięty do niewoli.
Przetransportowano go do Cytadeli Warszawskiej, gdzie przez tydzień był
torturowany. Skazano go na śmierć 12 czerwca 1863 roku.
W bitwie brał udział powstaniec, niejaki Kocia (ps. Jagliński) ze wsi Świerczek.
W pewnej chwili wycofał się z pola walki i rowem pod osłoni} zarośli uciekł w stronę
Nowego Młyna. Przebrał się za młynarza i w ten sposób udało mu się przeżyć.
Z wdzięczności za ocalenie zbudował kapliczkę na swojej posesji w miejscowości
Świerczek przy trasie Szydłowiec – Wąchock.
Dla upamiętnienia zabitego powstańca i jego dowódcy, wójt wraz z chłopami
z sąsiednich posesji, postawili modrzewiowy krzyż na skrzyżowaniu dróg na posesji
Mecha. Krzyż ten parokrotnie był poprawiany i przetrwał do 1935 roku. Na jego
miejscu ojciec mój (Antoni Płusa – red.) i ja (Jacenty Płusa – red.) – wtedy
szesnastoletni – wybudowaliśmy krzyż żelazny na cokole z kamienia wykopanego
z miejscowego kamieniołomu znajdującego się na tzw. pastwiskach. Pragnę tu
nadmienić, że ojciec mój udzielał się społecznie – był radnym kilku kadencji,
współorganizatorem i członkiem zarządu Kasy Stefczyka w Jagodnem oraz
prezesem koła Stronnictwa Ludowego w Grzybowej Górze. Był on wielkim patriotą
i miłość ojczyzny wpajał mi do końca życia”.
Co dalej działo się z bohaterami bitwy: płk. Władysław Kononowicz (były oficer
wojsk carskich wraz z kapelanem Agrypinem Konarskim i adiutantem Komorowskim
w dniu 2.06.1863 zatrzymani zostali w miejscowości Zawada, koło Warki przez
oddział Moskali. W czasie zatrzymania adiutant zostaje zabity. W dniu następnym na
rynku w Warce, rozstrzelany zostaje Władysław Kononowicz (strzałami w serce),
a Agrypin Konarski powieszony w Cytadeli Warszawskiej 12.06.1863 – bez zdjęcia
sakry.
Druga bitwa.
Stanisław Zieliński w spisie bitew i potyczek Powstania Styczniowego za lata 1863-
64 pisze: „ 25.08.63 S. Obwód opatowski: 7 km na pn – zach od Wąchocka.
Czengery połączywszy się 24 sierpnia w Bzinie ze Szakalskim wysłał tegoż
na Wąchockie Lipię, a sam d.25.08 z trzema rotami piechoty, szwadronem huzarów
i 2 siecinami kozaków ruszył na Grzybową Górę i Mirzec. O dwie wiorsy przed
Grzybową Górą starła się awangarda z pikietą powstania. Powstańcy cofnęli się do
dworu obywatelskiego, który Moskale otoczyli. W zaciętej obronie 11 miało polec,
dwóch było rannych, a 103 mieli Moskale wziąć do niewoli, zabierając jeszcze 91
sztuk broni, 18 koni i cały obóz. Powstańcy silnie dawali strzały, a mimo to Moskale
żadnych strat nie ponieśli. Miał to być oddział Dolnickiego spod Wir.
Jadwiga Prędowska właścicielka majątku w Mircu – gorąca patriotka
w pamiętniku pt.”Moje wspomnienia” pisze:
Cyt: „ Po moim wyjeździe, wieczorem, przyszła partia pod dowództwem Dolnickiego,
co tylko sformowana i uzbrojona w powiecie opatowskim. Opieszale tam szło i długo
zeszło, a właśnie partia prosto z igły wyruszyła w pole. Przebywający w dworze
zarządca Reklewski cały oddał się ugoszczeniu oficerów. Zatrzymał ich długo, noc
już była późna, zażądali przewodnika. Reklewski podochocony sam się ofiarował
prowadzić przez ogromne lasy, których wcale nie znał i nigdy w nich nie był, błądzą
całą noc. Dolnicki uważa to za zdradę, aresztuje przewodnika, bierze pomiędzy dwa
konie. Rano już 25.08 wydostają się z lasu do wioski Grzybowa Góra, zaledwo
o parę wiorst od Mirca odległej. Wchodzą wprost na oddział wojska z Kielc
z Czegierym na czele, który nie wiedzieć po co tam się zapędził. Dolnicki zręcznie się
cofnął, niewielu tylko wzięli do niewoli, a z nimi Reklewskiego. Kawaleria ucieka
goniona przez kozaków, pędzą znów przez Mirzec, za dworskimi zabudowaniami
dostają się w bliskie lasy Iłżeckie i w nich nikną”.
W czasie tej bitwy ranny zostaje Kocia. Wydostaje się z poła bitwy i ucieka przed
pogonią do młyna w Nowym Młynie. Tam przebrany za młynarza ucieka pogoni.
Z wdzięczności za ocalenie życia buduje kapliczkę w miejscowości Świerczek.
Bohaterskie czyny powstańców styczniowych w czasach późniejszych stały
się wzorem do naśladowania jak też hasła głoszone RÓWNOŚĆ, WOLNOŚĆ,
NIEPODLEGŁOŚĆ. Niejednokrotnie w czasie II Wojny Światowej oddziały
partyzanckie przybierały nazwy bohaterskich wodzów Powstania Styczniowego
Zwyczajem Rosjan było zacierać ślady dotyczące powstańców, a ich rodziny
fakty te trzymały w tajemnicy w obawie przed represjami (zsyłki, konfiskaty
majątków). Barwne pełne przygód życie ks. Agrypina Konarskiego mogło by posłużyć
na scenariusz do filmu. Brał udział w wyprawach misyjnych do Bułgarii
i Konstantynopola. W 1883 r jako tak zwany zdrożony, nieposłuszny z pobudek
politycznych zostaje osiedlony w klasztorze św. Krzyża. Na wieść o powstaniu ucieka
z klasztoru. Był kapelanem w oddziale Cieszkowskiego i Czachowskiego. W czasie
bitwy Konarski zostaje ranny, stracił wtedy palec u ręki. W dniu 3 czerwca 1863
został zatrzymany koło Warki przez oddział kozaków osadzony w Cytadeli
Warszawskiej. Skazany na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano w dniu
12.06.1863. W tej samej bitwie zabity zostaje adiutant Michalskiego (nazwisko nie
znane – pochowany, a następnie ekshumowany na miejscu obecnej kapliczki
wybudowanej przez Antoniego i Jacentego Płusę).
Na podstawie zachowanych map t.j. Planu Zbiorowego Urządzenia Dóbr
Suprymowanych Grzybowa Góra w Guberni Radomskiej, Powiecie Opatowskim
Okręgu Opoczyńskim Położonej z roku 1858 zachowana jest historia zabudowy wsi.
Była to wieś o zabudowie kolistej składająca się z dworu i 26 zabudowań. Miała dwie
ulice i zawarta była między obecnymi posesjami od 70 do 123. Na mapie tej w 1862
roku naniesiono planowane drogi pod przyszłą zabudowę wsi tak zwanej ulicówki wg
wzoru ruskiego. Drogi w linii prostej krzyżowały się koło obecnej strażnicy OSP
i prowadziły na wschód do Mirca, do – Skarżyska Książęcego, północ – Szydłowiec
(na tzw. obrazik), południe – Nowy Młyn. Od skrzyżowania do Jagodnego w linii
prostej planowana była droga na Posadaj (jeszcze w latach 50-tych XX wieku
w miejsce drogi istniała ścieżka na tzw. chojaczki uczęszczana przez miejscową
ludność).
Do 1900 roku przy planowanych drogach wybudowano już 35 zabudowań,
a na mapie z tego okresu starej wsi już nie ma. Na mapie z tego roku (1900) odcinek
od strażnicy po ulicę Sosnową był niezabudowany. Wszystkie budynki były po stronie
północnej. W centrum wsi znajdowała się karczma, dwór. Na północno zachodnim
skraju wsi znajdowała się osada leśna, czyli kilka domów zlokalizowanych
w zagajniku przy obrzeżu pól Skarżyska Kościelnego.
Rok 1864 przyniósł ogromne zmiany na polskiej wsi. Na mocy Ukazu
Carskiego dokonano uwłaszczenia chłopów. Komisja do spraw włościańskich przy
Ustawodawczym Komitecie Centralnym dokonała parcelacji 648 mórg, jednego pręta
ziemi uprawnej, a nieużytki w ilości 39 mórg i 38 prętów przekazać w użytkowanie
wspólnoty wiejskiej. Pod dokumentem podpisali się członkowie komisji Senator J.
Sołowiew, członkowie: W. Złozierski, M. Gorłow i kancelista Jakowlew.
Wg dokumentów poszczególni mieszkańcy otrzymali włoście:
Grzyb Urban – 29 mórg i 124 pręty,
Gładyszewski Jan – 13 mórg i 19 prętów,
Gładyszewski Antoni – 13 mórg i 19 prętów,
Piątak Adam – 30 mórg i 74 pręty,
Gładyszewski Antoni – 15 mórg i 53 pręty
Płusa Wincenty – 15 mórg i 26 prętów,
Mech Kazimierz – 15 mórg i 26 prętów,
Ciok Józef – 15 mórg i 10 prętów,
Piętak Adam – 14 mórg i 296 prętów,
Piętak Wojciech – 14 mórg i 276 prętów,
Piętak Ignacy – 14 mórg i 256 prętów,
Błach Ignacy – 14 mórg i 240 prętów,
Błach Piotr – 14 mórg i 235 prętów,
Piętak Piotr – 14 mórg i 52 pręty,
Feldman Mendel – 14 mórg i 20 prętów,
Płusa Florian – 13 mórg i 286 prętów,
Piętak Gabriel – 14 mórg i 6 prętów,
Piętak Ignacy – 7 mórg i 123 pręty,
Piątak Wojciech – 7 mórg i 123 pręty,
Gładszy Szymon – 14 mórg i 270 prętów,
Płusa Ignacy – 14 mórg i 156 prętów,
Piątak Paweł – 17 mórg i 270 prętów,
Miernik Stanisław – 37 mórg i 258 prętów,
Mech Paweł – 17 mórg i 230 prętów,
Płusa Maciej – 15 mórg i 185 prętów,
Płusa Walenty – 15 mórg i 185 prętów,
Gałek Józef- 15 mórg i 165 prętów,
Płusa Adam – 15 mórg i 165 prętów,
Piętak Onufry – 15 mórg i 165 prętów,
Piętak Mikołaj – 15 mórg i 165 prętów,
Piętak Franciszek – 15 mórg i 172 pręty,
Piętak Bartłomiej – 15 mórg i 136 prętów,
Bilski Stanisław – 15 mórg i 156 prętów,
Piętak Jakub – 15 morgi 136 prętów,
Błach Paweł – 17 mórg i 150 prętów,
Błach Franciszek – 18 mórg i 273 pręty,
Błach Celestyn – 10 mórg i 53 pręty,
Błach Marianna – 10 mórg i 53 pręty,
Piętak Paweł – 2 morgi i 120 prętów,
Zdzioch Józef- 2 morgi i 14 prętów,
Piętak Ignacy 1-2 morgi i 58 prętów.
Nadto wydzielono wspólnoty gruntowe wsi:
Pastwisko – 52 morgi i 159 prętów,
Kuźnia – 2 morgi i 20 prętów,
Glinianki (później Kółko Rolnicze) – l morga i 50 prętów,
Cmentarz – 150 prętów.
W sprawie uwłaszczenia chłopów Car wydał cztery ukazy dla królestwa
polskiego. Włościanie uzyskali na własność grunty, które uprawiali dotychczas na
zasadzie dzierżawy. Ustanowione zostały samorządy gromad i gmin. Bezrolni
otrzymywali nadziały ziemi z dóbr narodowych. Ukazy utrzymały w mocy tzw.
serwituty t.j. uprawnienia chłopów do korzystania z gruntów zwłaszcza łąk, pastwisk
i lasów, należących do dziedziców.
Została utworzona w dniu 31.12.1866 Gmina Skarżysko Kościelne. Pierwszym
wójtem był Gabriel Piętak, a sekretarzem Jan Fedorowicz nauczyciel miejscowej
szkoły. Gmina stała się gminą wiejską jedną z 23 w powiecie Iłżeckim. W skład gminy
weszły miejscowości: Skarżysko Kościelne, Grzybowa Góra, Jagodne, Lipowe Pole,
Świerczek, Łyżwy, Nowy Młyn, Usłów.
Mieszkańcy i pozostałość folwarku została włączona do nowo utworzonej
Gminy Skarżysko Kościelne. Znaczny rozwój miejscowości dokonuje się po roku
1885 tj. budowie kolei żelaznej Koluszki – Ostrowiec Św. Powstaje szereg zakładów
przemysłowych na terenie pobliskiego Skarżyska, gdzie miejscowa ludność znajduje
zatrudnienie. Przed I Wojną Światową Grzybowa Góra liczy 59 domów.
W miejscowości był wiatrak własności Adama Gładysia, młyn wodny
Pijanowskiego, kuźnica produkująca gwoździe kute prowadzona przez Gabriela
Piętaka. Kuźnia była usytuowana przy trakcie Jagodne – Ustów (w odległości około
lOOm na południe od straży OSP). Należy tu nadmienić, że w Grzybowej Górze
krzyżowały się dwa trakty tzw. Bziński i Szdłowiecki tj. od Iłży przez Mirzec na Bzin
Skarżyski oraz Wąchock -Szydłowiec. Skrzyżowanie to miało miejsce w okolicy
obecnego skrzyżowania ulicy Spokojnej i Świętokrzyskiej. Trakt Szydłowiecki to
przedłużenie drogi od Wąchocka w kierunku lasu na tzw. „obrazik”. Pozostałością
traktu „bzińskiego” jest dróżka graniczna za boiskiem szkolnym. Ważną inwestycją
na terenie wsi było wykopanie czterech studni. Studnie były wyłożone kamieniem
i dawały wodę mieszkańcom, podróżnym i wojsku. Do chwili obecnej funkcjonują trzy
studnie i pobierana jest z nich woda. Studnia czwarta na małej Grzybowej Górze
została zasypana. W wykopanych studniach wskazanych przez różdżkarza jest
zawsze dostatek dobrej wody pitnej.
W latach 1815-1817r w całej Europie panuje epidemia duru plamistego.
Epidemia dotarła też do Grzybowej Góry. Zmarłych chowano na wydzielonym
cmentarzu /działka 1011/. W chwili obecnej działka ta jest nieogrodzona i następuje
jej dewastacja poprzez pobór piachu.
W 1886 roku rozpoczęto budowę linii kolejowej z Bzina do Ostrowca
Świętokrzyskiego i Bodzechowa przez Grzybową Górę (Babicę), co dało zatrudnienie
miejscowej ludności.
Początki XX wieku
W 1905 roku następuje aukcja majątku dworskiego. Żyjący właściciel
Leszczyński prowadził hulaszczy tryb życia. Był to człowiek wysoki i sam sobie
zarzucał na plecy worek ze 100 kg zboża. Od Żydów brał pieniądze pod zastaw
majątku. Część gruntów wykupili miejscowi chłopi /spłata rat na 50 lat /. Nowy Młyn
kupił mieszkaniec Skarżyska – Kufel, później odsprzedał Pijanowskim. „Węzłówkę”
około 60 mórg kupił Rokita z Jagodnego przelicytowując Żydów. Dwór po licytacji
podpalił jeden z mieszkańców prawdopodobnie – Płusa z powodu zakazu łowieni
ryb w sadzawce. Leszczyński po licytacji tułał się po okolicy jako żebrak prosząc
o jałmużnę. W 1905 roku przez Skarżysko i okolicę przeszła fala rewolucyjna,
w której brali udział m.in. robotnicy z Grzybowej Góry. Podczas pochodu na ulicy
Przechodniej w Skarżysku Kamiennej zostali zaatakowani przez kozaków. Zginęło
wtedy 32 robotników, a około 100 było rannych.
Pierwsza Wojna Światowa
W czasie I wojny światowej w 1915r od strony południowej Grzybowej Góry
ukształtował się front austriacko – rosyjski. W skutek ostrzału przez artylerię
austriacką spłonęła część wsi /od wiatraka Gładysia do Płusy Bolesława/.
Mieszkańcy pamiętają epizod z tej wojny, kiedy to w czasie zwiadu konnego
z Nowego Młyna, ojciec i dwóch synów Kozaków zostali ostrzelani i zabici. Poległych
w czasie tej wojny chowano na cmentarzu wojennym utworzonym w latach 1914 –
1915 przy skrzyżowaniu obecnej ulicy Świętokrzyskiej i Ulicy Sosnowej. Cmentarz
otoczony był kamieniami luźno położonymi. Spoczywali tu żołnierze armii
i niemieckiej i rosyjskiej. Na początku lat 30 – tych XX wieku szczątki żołnierzy
niemieckich ekshumowano i przeniesiono do kwater na cmentarz katolicki do Mirca.
Pozostałe szczątki trzech żołnierzy rosyjskich przeniesiono na kwaterę wojenną
cmentarza w Skarżysku – Kamiennej Bzinie.
W miejscu przebiegania linii okopów, jeszcze w latach 50-tych XX wieku
młodzież pasąc krowy wygrzebywała w tym miejscu łuski po nabojach.
Dwudziestolecie międzywojenne
Po I wojnie światowej w chwili odzyskania niepodległości na terenie
miejscowości rodzi się silny ruch chłopski. Chłopi na apel przywódcy Witosa
zaciągają się do wojska marszałka Piłsudskiego w obronie niepodległości przed
bolszewikami.
Na tablicy pamiątkowej znajdującej się na placu przykościelnym
w miejscowości Majków, gmina Skarżysko Kościelne, wymienionych jest kilku
uczestników I wojny światowej walczących o Niepodległą Polskę. Pośród tych
nazwisk są nazwiska mieszkańców Grzybowej Góry, a to: Jana Gałki i Stanisława
Piętaka. Jest to jednak niepełny wykaz uczestników walk o niepodległość z terenu
miejscowości Majków, jak i Grzybowa Góra. Z przekazanych mi informacji przez
mieszkańców Grzybowej Góry w walkach o niepodległość brali jeszcze udział:
1) Antoni Gładyś – w latach 1918-1922. Poborowy do III Pułku Piechoty
Legionów w Radomiu. Przeszedł przeszkolenie na sanitariusza i brał udział
w walkach na szlaku bojowym do Kijowa. Podczas odwrotu, gdy resztkami sił
cofał się od Berezyny pomocy udzielił mu żołnierz, mieszkaniec Majkowa,
niejaki Zuba Stanisław, powożący zaprzęgiem wojskowym. Razem dojechali
do Białegostoku, gdzie formowała się nowa armia. W latach 1920-1922 pełnił
służbę na pograniczu z Związkiem Radzieckim;
2) Wincenty Gładyś, Władysław Grzyb i wspomniany już Stanisław Piętak –
służyli w VI Pułku Artylerii Polowej w Krakowie. Brali udział w walkach
w okolicach Zamościa i okolicach Białegostoku;
3) Jan Płusa, Józef Młudziński, Leonard Gładyś, Marceli Kocia, Jan Gładyś,
Bolesław Błach (odznaczony Krzyżem Walecznych) i Jan Gałek (odznaczony
Krzyżem Virtuti Militari klasy V) – brali udział w obronie Lwowa, Warszawy;
4) niestety w obronie przed bolszewizmem śmierć ponieśli Daniel i Bronisław
Piętakowie (nie byli braćmi) na terenie Ukrainy.
Po powrocie z wojny jej uczestnicy walnie przyczynili się do odbudowy
Niepodległej Polski. Stanisław Piętak, Władysław Grzyb tworzyli Ochotniczą Straż
Pożarną w Grzybowej Górze; Leonard i Wincenty Gładysiowie budowali Szkołę
Podstawową w Skarżysku Kościelnym; Antoni Gładyś zajął się rzemiosłem,
a pozostali rolnictwem i pracą w zakładach na terenie Skarżyska-Kamiennej.
W 1927 roku Grzybowa Góra Duża odłącza się od parafii Św. Leonarda
w Mircu i przyłącza do parafii Św. Trójcy w Skarżysku Kościelnym (kościół budowany
w latach 1635 – 1643 przez opata klasztoru cystersów Jana Karola Konopackiego,
w tym czasie w opactwie intendentem był Andrzej Gładysz (Gładyszewicz).
W okresie międzywojennym na terenie wsi jest wiatrak własności braci
Gładysiów – Józefa, Jana i Władysława. Ten ostatni prowadzi warsztat stolarski. Młyn
wodny prowadzili Pijanowscy. Dwóch braci Pijanowskich (Wacław i Jerzy) było
lotnikami. Wacław mjr ps. „Dym” zrzucony został do Polski na placówkę „Żbik”
w nocy z dnia 26/27 01.1943 roku jako cichociemny. Brał udział w Powstaniu
Warszawskim. Po powstaniu osiadł na stałe w Wielkiej Brytanii. Brat Jerzy po klęsce
wrześniowej przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie walczył z Niemcami jako lotnik
w dywizjonie myśliwców nocnych 307. Po wojnie nadal pracował w lotnictwie. Zaginął
w niewyjaśnionych okolicznościach wraz z 12 osobami w czasie lotu Wielka Brytania
Australia nad górami Kaukazu. Było to w latach 60 – tych XX wieku. Trzeci brat
Józef jako jeniec wojenny wywieziony na Kamczatkę. Jako żołnierz brygady
Karpackiej brał udział w walkach z Niemcami w Tobruku pod Monte Ciasno. Po
wojnie osiadł w Kanadzie. Kuźnie prowadzili Joachim Grzmil, Płusa Bolesław, Płusa
Walenty, Jacenty Płusa. Dachówkę produkowali bracia Stanisław i Władysław
Gładysiowie oraz Władysław Płusa. Sklep prowadzili razem z masarnią Józef Gładyś
i Melchior Błach, sklep z wódką Jan Gałek. Antoni Gładyś miał dwa sklepy jeden
w Grzybowej Górze, a drugi w Skarżysku – Kościelnym. W 1934 roku z inicjatywy
mieszkańców wsi, a szczególnie Stanisława Piętaka i Władysława Gładysia założono
Ochotniczą Straż Pożarną.
Droga bita była budowana 1935 roku. Zbudowano ją do Ludwika Cioka, dalej
była polna. Dokończono ją po II wojnie. Pierwszy asfalt położono w latach 60. W roku
1935 podłączono do miejscowości jedną fazę elektryki do posesji Bolesława Płusy.
W czasie wojny Niemcy poprowadzili elektryczność do Jagodzińskiej drogi i założyli
„siłę” trzy fazy. Pełną elektryfikacje wsi wykonano w 1947 roku. W tym samym roku
zradiofonizowali wieś tzw. „kołchoźniki”, czyli odbiorniki przewodowe z jedną stacją
nadawczą – rządową.
Ludność miejscowa stawiała figurki murowane:
na początku wsi w 1906 roku „Na cześć i chwalę Panu Bogu” robotnicy fabryczni
z Grzybowej Góry,
na końcu wsi staraniem Ambrożego Piętka i Wincentego Błacha „Gospodom
Grzybowej Góry”,
przy skrzyżowaniu dróg Wąchockiej i drogi głównej w 1935 roku Antoni i Jacenty
Płusowie budują figurkę dla upamiętnienia potyczki powstańców.
Maciej Piętak na swojej posesji postawił krzyż. Obecnie w tym miejscu znajduje się
figurka Najświętszej Marii Panny.
Przed II wojną światową w miejscowości było 115 domów, przystanek i stacja
towarowa, rozrządowa PKP.
Lata II wojny światowej
Druga wojna światowa wkroczyła do wsi 7 września 1939r. Niemcy nadciągali
od strony Wąchocka. Z dworskiej góry ostrzelali wieś i uciekinierów. Rozbili
wojskową kuchnię polową. Zginął jeden żołnierz i kobieta uciekinier. Zostali
pochowani pod krzyżem na posesji Macieja Piętaka. Po wojnie 1949 roku zostali
ekshumowani. Żołnierz został pochowany jako NN na cmentarzu parafialnym
w Skarżysku – Kościelnym, a kobieta przez rodzinę w Warszawie. Spaliła się stodoła
Antoniego Wiatra. W 1942 roku, prawdopodobnie za czyny kryminalne, we własnym
obejściu zostaje zabity Władysław Chebdziński. W 1942 roku okupant zabija żonę
partyzanta z oddziału „Szarego” – Henryka Kuperszmita – Annę Dolęgę wraz
z 2 letnia córką.
W czasie wojny na terenie Grzybowej Góry i okolic działały różne organizacje
niepodległościowe jak: ZWZ, później AK, Bataliony Chłopskie, Narodowe Siły Zbrojne
i Armia Ludowa. Najliczniejszą była Armia Krajowa. Organizowana była na wzór
wojskowy w drużyny, plutony, kompanie itd. Oddział AK na terenie Grzybowej Góry
organizował leśniczy z Gadki Seweryn Maczuga ps. „Wrzos”.
Na terenie miejscowości Grzybowej Góry i sąsiedniego Jagodnego tworzy
pluton nr. 112 pod dowództwem ppor. Stanisława Rajchel ps. „Jeleń”. Pluton
wchodził w skład kompani „Brzoza” , które wchodziła z kolei w skład podobwodu
„Morwa”, obwodu Iłża. Kompanią Brzoza dowodził ppor. ps. „Czyż” – Sarzyński.
Po scaleniu AK i BCH w lipcu 1943 roku podobwód Morwa liczył łącznie 32 plutony
tj. ok. 1600 żołnierzy i posiadał na uzbrojeniu 24 karabiny maszynowe i 250
karabinów (w plutonie 112 funkcję rusznikarza pełnił mój ojciec Władysław ps.„Gołąb”
w zmyślnej skrytce w warsztacie stolarskim przechowywał reperowaną broń).
Naczelnym zadaniem struktur organizacyjnych AK było przygotowanie się do
powstania narodowego, które miało wybuchnąć w korzystnym okresie dla odzyskania
niepodległości. W związku z tym działania organizacji miały ograniczony zasięg
i wszystko sprowadzało się do szkolenia, zbierania broni i przygotowania do akcji pod
kryptonimem „Burza” (sierpień 1944 rok). Niemniej żołnierze prowadzili działania
bojowe w ten sposób by nie narażać ludności cywilnej na represje wroga.
Akcje partyzanckie:
1942 – rozkręcenie torów w Babicy i wykolejenie pociągu towarowego ( 8 wagonów).
1942 – przejęcie kontyngentu zboża z transportu i rozdanie miejscowej ludności.
1943 – wrzesień przejęcie zrzutu lotniczego z bronią i zaopatrzeniem na polach
Grzybowej Góry i Jagodnego.
1944 – na stacji PKP spalono wagon pocztowy wiozący paczki na front.
1944 – wysadzono most kolejowy pod „Węzkiem”.
Po świętach Bożego Narodzenia 1944 roku Niemcy przymusowo wywieźli na
roboty ok. 40 osób. Część z nich należała do kompani „Młot” z oddziału Szarego.
10 lutego 1945 roku w czasie bombardowania Wrocławia na placu Grunwaldzkim
zginęli mieszkańcy Grzybowej Góry: Kazimierz Dolega, Henryk Płusa, Kazimierz
Gładyś, Stefan Gładyś, Bolesław Borej. Pochowani zostali we wspólnym grobie na
cmentarzu Świętej Rodziny we Wrocławiu – Sępolnie.
Po wojnie
Po wojnie ludność znajduje prace w zakładach na terenie Starachowic,
Skarżyska Kamiennej. Dojeżdżając do miejsca pracy korzysta ze stacji PKP ok. 1000
osób z okolicznych miejscowości.
Rzemiosłem trudnili się: produkcja dachówek – Władysław Płusa, Stanisław
Gładyś. Władysław Sieczka, Lucjan Gładyś; kowalstwo i produkcja pilników – Bracia
Józef i Kazimierz Grzmilowie; murarka – Henryk Piętak; stolarka – Władysław Gładyś,
ciesielką trudnili się: bracia Leonard i Franciszek Gładyś, Wincenty Gładyś. Dziełem
cieśli była budowa w latach w latach 30 –tych XX wieku ośmioklasowej szkoły
podstawowej w Skarżysku Kościelnym. W 1966 roku zaistniał pożar wsi (około 50
zabudowań) – od Błacha Władysława do zabudowań Bolesława Płusy.
HISTORIA OSP
Ochotnicza Straż Pożarna została założona w dniu 12 czerwca 1934 roku
przez 26 mieszkańców naszej miejscowości. W tym czasie wieś o zabudowie
ulicowej, budynkach drewnianych krytych strzechą była narażona na częste pożary.
Pogorzelcy byli pozbawieni dorobku życia i bezradnie patrzyli jak ogień trawi ich
mienie.
Pierwszym naczelnikiem został wybrany Stanisław Piętak ps. Baczasty
uczestnik wojny o niepodległość, gospodarzem Władysław Gładyś, a dowódcą
plutonu Stanisław Mech. Z dobrowolnych składek mieszkańców zakupiono beczkę
oraz ręczną sikawkę. Gospodarstwa wyposażono w tłumicę, bosaki i beczki z wodą.
Pełniono warty nocne. W okresie okupacji szereg członków spełniało swój
patriotyczny obowiązek walki z okupantem. Niestety 3 z nich o imieniu Stanisław
Dolęga, Grzyb i Mech przepłaciło to życiem.
Po wojnie Gromadzka Rada Narodowa w Skarżysku Kościelnym przyznała
straży część gruntów tzw. Kowalki, którą ogrodzono i posadzono akacje. Na placu
organizowano zabawy ludowe, a dochód gromadzono na budowę nowej strażnicy.
W 1949 roku strażacy wyjeżdżają do Wrocławia i odgruzowując miasto pozyskują
cegłę. Budowę remizy ukończono w 1953 roku, stan surowy. Remiza miała dwa
boksy garażowe i zaplecza socjalne. Powierzchnia zabudowy wynosiła 180 m 2 .
Widząc potrzebę edukacji młodzieży w 1959 roku 1/3 strażnicy przekazano pod
zabudowę nowej szkoły podstawowej. Mechanizacja wkroczyła do straży w 1965
roku, kiedy to pozyskano pierwszą motopompę PO3 i platformę do jej przewozu.
Tak pozostało do 1975 roku, kiedy to odlewnia żeliwa i kamienna przekazała
samochód Star 25 skrzyniowy wymieniony po dwóch latach na prawdziwy wóz
bojowy Star 27 tzw. „Pszczółkę”. Zabierała z sobą wodę, 6 osób na wyposażeniu
miała autopompę i inne niezbędne akcesoria.
Z chwilą przekazania przez straż pożarną dwóch sal na zajęcia dydaktyczne
w 1959 roku otworzono filię szkoły podstawowej w Grzybowej Górze. W 1961 roku
filia szkoły została przekształcona w szkołę podstawową. Utworzono Komitet Budowy
szkoły, a jej przewodniczącym został Mieczysław Gładyś. W latach 1961 – 65
dokonano rozbudowy szkoły dobudowując dwie sale na parterze i sanitariaty i 4 sale
dydaktyczne na pierwszym Pietrze. Budynek częściowo został podpiwniczony, gdzie
zamontowano kotłownię i centralne ogrzewanie. W latach 1959 – 65 nauka
przebiegała w szkole oraz w wynajmowanych pomieszczeniach u okolicznych
mieszkańców. Oddanie nowego budynku nastąpiło na rok szkolny 1965/66. W tym
okresie czasu do miejscowej szkoły uczęszczało przeciętnie 80 -100 dzieci.
Dyrektorką szkoły w latach 1959 -74 była Pani Wiesława Łyżwa.
Od 1975 roku miejscowość Grzybowa Góra pomyślnie się rozwija. Założono
kanalizację i wodę. Ztelefonizowano wieś, założono Internet, wyremontowano główną
drogę tj. ul. Świętokrzyską i ul. Spokojna, wybudowano ul. Słoneczną, rozbudowano
remizę OSP, a na jej placu w 2019 roku postawiono Figurkę Św. Floriana.

Przewijanie do góry